Austriacki dwór był powszechnie na świecie znany ze swej surowości i religijnych obyczajów. Dlatego też trudno powiedzieć tak naprawdę czy to prawda, że Maria Antonina, która przecież pochodziła z tamtego dworu tak chętnie zaczęła nagle być rozwiązła na wersalskim dworze, który słynął z licznych hulanek. Tak naprawdę wiele jest w tym przesady i plotek. Król i królowa Francji- Maria Antonina i Ludwik, z czasem rzeczywiście pokochali się. Jednak po roku małżeństwa para królewska nadal była bezdzietna. Trzeba przypomnieć, że były to inne czasy, wtedy przecież głównym zajęciem władców było wydawanie na świat dzieci. Dlatego też matka Marii Antoniny, Maria Teresa, wysłała Józefa, który był jednym z jej synów, a bratem Marii Antoniny, żeby dowiedział się, co jest powodem tej bezdzietności królewskiej pary. Sama Maria Teresa miała około siedemnaścioro dzieci i bardzo się tym szczyciła. Oczywiście miała ich znacznie więcej, ale nie wszystkie dożyły wieku pięciu lat, bo takie niestety były to czasy, ludziom nie żyło się bezpiecznie. Wiek osiemnasty to również wiek wielu chorób i zaraz, medycyna nie była tak dobrze rozwinięta jak dziś, ludzie nie mieli pojęcia o chorobach i nawet ze zwykłego przeziębienia zdarzało się niektórym stracić życie. Wszystko to jednak zmieniało się z biegiem czasu i lat, jednak skutki są bardzo widoczne. Na każdym dworze powinny panować ustalone prawa i obyczaje, również prawa religijne, bo są one jednymi z ważniejszych, dlatego też ze wszystkich sił starano się ich przestrzegać. Jednak jak było naprawdę, możemy się tylko i wyłącznie domyślać, gdyż nikt z nas nie może być tego w stu procentach pewnym. Królowie pragnęli mieć wielu synów, dobrze wiedzieli co ich czeka, w takim razie król nie musiałby oddawać całego majątku i dobytku komuś zupełnie obcemu, tylko własnym potomkom. Z tym jednak też bywały problemy, gdyż często stwarzano spory o ziemię i część podarunku od ojca. Królowe za to pragnęły mieć córki, które były by pięknymi księżnymi i prezentowały by się w bogatych szatach, gdyż na to pieniędzy nigdy nie żałowano.